giełda,fundusze,inwestowanie

Dzisiejsza sesja być może wreszcie przyniesie przełom w dotychczasowym
zachowaniu rynku. Na rynku wydarzyły się dwie sprawy, które mają
szansę zmienić jego bieg.

Obroty. Tak duże obroty na indeksie WIG miały ostatnio miejsce w trakcie
normalnego handlu w okresie marca (ich wyraźny wzrost, jak
zaznaczałem wcześniej, miał wyklarować kierunek rynku). Obroty
te pojawiły się na indeksie WIG przy pokonywaniu klina, którego

Drugą sprawą jest właśnie początek wyjścia WIG z klina. Jeżeli prawdą
jest (rynek zweryfikuje to na najbliższych sesjach), że mamy już
najgorsze za sobą, sytuacja techniczna powinna się ugruntować.
Po tym przyjdzie czas na stabilny wzrost. Jeżeli jednak do wybicia
nie dojdzie, zwiększone obroty przy braku pokonania oporu będą wieścić
duże problemy inwestorów.

Na nasze szczęście, wzrost nie powinien się odbyć z marszu,
a naturalną koleją rzeczy po wybiciu (widocznym na powyższym wykresie)
powinna być w tej chwili płaska korekta, w czasie której będziemy
prawdopodobnie zajmować pozycje na rynku (teoria).

Mam nadzieję, że wreszcie dobiegnie do końca męczący trend boczny,
który jest także przekleństwem dla analityka, gdyż ciężko przewidzieć,
czy po trendzie bocznym czeka wyjście indeksu górą czy jednak dołem.
Mam nadzieję, że dzisiejszą sesją indeks dał wyraźniejszy sygnał
w średnim terminie. Wielokrotnie było pisane w raportach, iż wybicie
z formacji trójkątów wskaże nam, czy będziemy mieli do czynienia
z jeszcze jedną falą spadkową, czy też z wejściem w trend wzrostowy
(na który czekamy z niecierpliwością).

Jutrzejsza i kolejne sesje będą bardzo ważne. Jeśli wybicie w pełni
zostanie potwierdzone, będzie to pierwszy WYRAŹNY sygnał kupna od
bardzo długiego czasu. Nie oznacza to jednak, iż nagle powrócimy
do hossy. Wsparcie będzie prawdopodobnie testowane, lecz obraz rynku
w średnim terminie powinien zmienić się na wzrostowy. Jeżeli natomiast
do wybicia w górę nie dojdzie, będzie szansa na zrealizowanie wariantu
spadkowego.

ps. jako ciekawostkę, dodam dzisiaj do raportu spółkę KGHM. Sytuacja
na niej jest bardzo ciekawa z punktu widzenia analizy technicznej.

KGHM -

Zauważ, że na przełomie marca i kwietnia, na wykresie zacząła się
kształtować formacja diamentu. W 90% przypadków wybicie z formacji
następuje w górę. Miałem wiele wątpliwości co do powodzenia tego
wybicia, ponieważ kurs spółki znajdował się pod wieloma oporami
(splot średnich kroczących, linia trendu spadkowego oraz wczorajsza
czarna świeca na oporze).

Pierwszym docelowym poziomem jest obszar szczytu z lutego na poziomie
ok. 115 zł. W przypadku jego przebicia, doszukiwałbym się większego
przystanku we wzroście na poziomie szczytu z grudnia, tj. na poziomie
120 zł. Na tym też poziomie wypada linia trendu spadkowego wyznaczonego
po dołkach z sierpnia i listopada ubiegłego roku. Jeśli natomiast
i ten poziom uda się pokonać, wierzchołek korekcyjny powinien pojawić
się już w okolicach 130 zł, gdzie mieści się koniec ubiegłorocznej
hossy na spółce. Warunkiem koniecznym do wykonania wzrostu jest jednak
kontynuacja wzrostu na indeksie WIG20, a ta ze względu na dzisiejszą
słabą sesję w USA nie jest taka pewna. Spółkę warto mieć na uwadze,
ale przy tym nie podejmować nieprzemyślanego do końca ruchu.